ZNP+

Blog niekoniecznie ukierunkowany... autorka nie ponosi odpowiedzialności za rozczarowania 😜

My Precious

Dziś rano wyraz twarzy mojego męża kręcącego się po kuchni, poza narkotycznym głodem kofeiny zdradzał też ewidentne zaskoczenie. Jak nic musiał zauważyć, że jest wysprzątane na błysk, choć wieczorem była tam istna stajnia Augiasza. Magia, po prostu - czarna magia: wczoraj tor przeszkód, a o 7.30 widać nawet powierzchnię blatów! Mężu drogi!, nawet nie wiesz co się w nocy za tymi drzwiami kuchennymi działo. Ile łez przepłakanych, smutków przepracowanych, ile wzruszeń i radości….


Jesteśmy ze sobą od 12 lat a mój Ukochany ciągle nie załapał, że czar jednej nocy działa regularnie, tylko raz w miesiącu, a zwiastują go generalne porządki. Nie wiem jak u Was, ale mnie to dopada delikatnie mówiąc o niezbyt wygodnych porach. Kiedy hormony zaczynają rządzić moim zachowaniem, a rozum na kilka dni idzie się zdrzemnąć, noce wyglądają mniej więcej podobnie: O 3.00 jak gdyby nigdy nic wracam na paluszkach do łóżka. W myślach jeszcze przydługie podsumowanie dnia poprzedniego, plany na następny (obecny..?) dzień. Wreszcie mogę zamknąć oczy…
I wiecie co? olśnienie!!!, pamiętacie Smeagola, tego tolkienowskiego golluma? Od dawna wiedziałam, że jego filmowy wizerunek był inspirowany konterfektem Prezydenta Władimira Putina. Teraz mam jasność kto posłużył autorowi za wzorzec charakteru i zachowań tego stwora: kobieta z PMS!
My precious!!!